top of page

Roślinny zawrót głowy

  • Zdjęcie autora: szalonawiewiora
    szalonawiewiora
  • 24 maj
  • 2 minut(y) czytania

Nie wiem czy kiedyś Wam o tym mówiłam, ale naprawdę uwielbiam kwiatki.


I chociaż wydawałoby się, że nie mam już miejsca w domu na nic więcej to i tak zawsze wcisnę kolejnego, jeśli tylko przykuje moją uwagę.


A to niestety zdarza się praktycznie podczas każdej wycieczki do sklepu ogrodniczego.


I wydaje mi się, że mój mąż już nawet nie jest na mnie zły, gdy widzi mnie z kolejną doniczką. To po prostu kolejne rozczarowanie z Jego strony 😅


Chociaż nie powiem, bo jeśli jedziemy na zakupy razem to pierwsze co słyszę, gdy zobaczy mnie wpatrującą się w kolejnego kwiatka to: "I gdzie ty go postawisz?", więc nawet po tylu latach razem, on wciąż próbuje obudzić we mnie głos rozsądku.


Ale nie jest to takie proste, bo ja nawet do pracy kupiłam roślinę kilka lat temu. Zrobiłam kolegom grafik podlewania go i nikt nie miał już innego wyboru, jak zaakceptowanie zaistniałej sytuacji. I wiecie co? Groot, bo tak ma na imię, rośnie do dziś stojąc dumnie na naszym biurku 😁

Ostatnio natomiast wpadła mi do głowy nowa zajawka - drzewka bonsai. Kupiłam nawet jedną miniaturkę, ale niestety przez moje częste wakacje, nie przetrwała próby czasu.


Wtedy przyszedł czas na wyhodowanie awokado z nasionka i spróbowanie zrobić coś z niego. Muszę przyznać, że efekt początkowy mi się spodobał, więc zaczęłam w to brnąć dalej.

Postanowiłam, że zrobię zaszczepki kilku roślin, które miałam w domu i sama ukształtuję sobie bonsai. Kupiłam nawet specjalne narzędzia do przycinania i obejrzałam kilka filmików na ten temat. Są w początkowym etapie wzrostu, więc nie mogę pokazać Wam jeszcze efektu, ale z pewnością pochwalę się zdjęciem, gdy tylko uda mi się to ogarnąć.


Ale to jeszcze nie koniec, bo przez moją azjatycką duszę, zamarzyło mi się drzewko yuzu. Tylko wiecie, ja nigdy nie miałam do czynienia z cytrusami, a dodatkowo nie mogłam znaleźć go w Holandii.


Na moje szczęście, moja mama z siostrą mają takiego samego fioła na punkcie roślin (a nawet większego) i zamówiły mi drzewko yuzu do testu.


Od pięciu tygodni stoi w moim salonie i nawet wypuszcza listki! Trzymajcie kciuki, żeby pojawiły się owoce 😊

I pamiętajcie, że zdobywanie nowych doświadczeń, szukanie pasji oraz nauka czegoś dotąd nam nieznanego - nie tylko nas umacniają, ale nadają nam też nowy cel w życiu ❤️

Komentarze


© 2019 by świat według rudej. Proudly created with Wix.com

bottom of page